czwartek, 13 października 2011

Ktoś

Bardzo chciałabym Wam kogoś przedstawić. Nazywa się JulianK ( żebyście wiedzieli po kim? :):) ), ma 4 miesiące a od 2 tygodni jest z nami. Od pierwszej chwili kiedy go zobaczyliśmy wiedzieliśmy, że on jest nasz. Wszyscy mamy bzika na jego punkcie ale on na naszym trudno powiedzieć, głównie śpi (zaryzykujecie zgadywankę gdzie? ). Uwielbia zabawki moich córek i szalony bieg przez całe mieszkanie to w jedną to w druga stronę. Muszę powiedzieć, że to jest ogromnie pozytywna decyzja w naszym życiu, w której bardzo mocno brały udział dziewczynki. No już Was nie zanudzam ale musiałam Wam go pokazać bo pewnie nie raz odczujecie jego obecność między wierszami.




Zawsze myślałam, że koty to takie "kobiece zwierzaki" no to trzeba zobaczyć mojego męża jak się rozpływa nad nim. Zdjęcia: Aga Kwiatkowska

39 komentarze:

  1. Piękny! Niesamowity odcień futerka i te oczy...
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny! I te oczy...
    Moj maz tez sie rozplywa jak widzi futrzaki, zarowno koty i psy...a czasem nawet nad wiewiorkami ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) cudny:) będzie Wam dobrze wszystkim :)dodam, że tym bardziej ciepły to dla mnie post, że dzisiaj ostatni szczeniak wyprowadził się do nowego właściciela.. mój najbardziej ukochany Misutek.. i ryczę - durna baba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekny! Kolor ma niesamowity no i te spojrzenie!
    milego wieczoru, sicskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny- nie ma to jak kot na kolanach, chociaż co chwile omiatam klawiaturę z kłaków:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrazam sobie zycia bez kota ! A ten to przystojniak w dodatku!

    OdpowiedzUsuń
  7. :)))))))
    sliczniutki! anglik?
    u mnie biega stadko czteromiesiecznych "Julianow" (dokladnie sztuk 6 -w tym tylko jedna Julianka :) ).
    powinny juz trafic do nowych domow,ale nie moge sie z nimi rozstac....mimo,ze szkodniki straszne :)))))))))
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny! A ten kolor futra , ach!

    OdpowiedzUsuń
  9. sympatyczny i o pięknym spojrzeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam koty, a wasz jest piękny. Mój Charlie ma dopiero 2 miesiące, dałabym wszystko, aby długo spał:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, to kot burmański :):). Ale to zupełny przypadek, że ta rasa, ja nawet nie miałam pojęcia że coś takiego jest!!Wszystko przez babcię i "koszmarną" gazetę. On spi w dzień a w nocy zaczyna te swoje biegi i ląduje najcześciej na mojej klatce piersiowej. Jak sie wyszaleje to grzecznie idzie do dziewczynek i swojego kosza znowu spać. Ale Wy kochane kociary jesteście. dziękuję. Tabu uściski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny kot. A gdzie śpi? Pewnie w łóżku właścicieli:) Nasz tak właśnie robi i za nic ma wszelkie zakazy. Pozdrawiam bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. nikt nie napisał o biednym lego króliczku, nabawi się biedak palpitacji serca, trzymam za niego kciuki, kota sympatycznego pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny! Z wyższych sfer ;) Cudności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Do zakochania jeden krok. Nie dziwię się,że was uwiódł *_*

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiecie już,Rodzino Juliana,że to teraz Wy mieszkacie u niego?To tak już jest jak się kot pojawia.JULIAN przepiękny jest,nie mogę się napatrzec a jak dla mnie zupełnie bez znaczenia czy rasowy czy nie.Śpi w waszym łózku?A gdzie ma spac?Własny koszyczek to jest dobry na niezobowiązujące drzemki a żeby się wyspac to się nalezy do ludzkich rodziców porządnie przytulic i tylko czas pokaże,którą częśc ciała sobie ukocha do przytulanek.Może to niezbyt popularna postawa ale mój patent na bezkolizyjne życie z kotem to zero tresowania,mało zakazów a jeśli już to delikatne,żednego podnoszenia głosu i gwałtownych ruchów.Pozdrowienia dla Was wszystkich i witaj wśród kociarzy-to radykalnie zmienia postrzeganie świata.

    OdpowiedzUsuń
  17. Elegancki! Mój mąż o zgrozo też częściej kotkę nosi niż z własnymi dziećmi się bawi!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet nie muszę pytać gdzie śpi tam gdzie domownicy cha, cha mój też

    OdpowiedzUsuń
  19. Koty kocham bardziej niż len;-)))) całemu mojemu życiu towarzyszą koty, uwielbiam ich piękno, niezależność, tajemniczość, rozbrykanie, głupie pomysły, spanie w garnku czy miednicy, figlarne spojrzenie gdy ukradną OSTATNI kawałek mięsa. Przytulać, miziać, czochrać i w ogóle...

    Świetna decyzja i kot przepiękny :))) Życzę Wam wspaniałych odkryć kociego świata, jak i kotu odkrywania Waszego świata (to dla niego też będzie frajda).

    Uściski przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny ;) Z jakiej jest hodowli?

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny kot i piękne zdjęcia ;)
    Jaki to konkretnie model aparatu i obiektyw?

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny kocourek :)
    tez bym chciała małego kotka :}
    pozdrawiam - "matka" dziesięciu ukochanych sierściuchów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dużo bym dała aby w moim mieszkanku zamieszkał mały słodziutki szczeniaczek:) pełnia szcześcia;) p.s. by the way:) zapraszam na CANDY do strength duartion:) myślę, że przypadną do gustu candasy :) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję to prawda, ze on i tak wszystko będzie robić po swojemu ale udało nam się z nim dogadać w sprawie naszego łózka :):). Śpi rzeczywiście albo w koszu albo w szufladzie z ubraniami dziewczynek albo w ich łóżkach na co wpływu nie mam i nawet nie staram się a kiedy pracuje to siada na mojej "kostce" z jabłuszkiem cieplutkiej od pracy komputera. Nareszcie nie jestem sama w ciągu dnia kiedy stukam w klawisze:):) . Jeszcze raz dziękuję za kocie wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest piękny :D. Śledzę blog od dłuższego czasu, sporo tu cudowności, ale Kot to KOT. Jest doskonały :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. przystojniak niesamowity, ja mam kotkę od 14 miesięcy i nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być;
    mój nastoletni syn stwierdził pewnego dnia: "jak ja mogłem nie lubić kotów???";
    cudowne jest na ile wyrzeczeń i zmian w trybie życia gotowa jest rodzinka żeby tylko dostosować się do potrzeb kociego towarzysza, my tak właśnie mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. słodziak, jeszcze pokaże na co go stać ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale miziak słodki ;). Pięknie tu u Ciebie... Muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny kocurek i bardzo ładny blog. Na pewno będę zaglądać tu częściej.

    OdpowiedzUsuń
  30. napisz prosze rase tego kotka? bede wdzieczna:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Ponawiam prośbę-proszę napisz jaka to rasa.Moja córeczka oszalała.I może źródełko z jakiego pochodzi Pan Julian.
    Komplementy za poczucie smaku-piękny blog!

    OdpowiedzUsuń
  32. Już oczywiście to kot Burmański nie mylić z Birmańskim który ma długi włos :):). Ma liliowe futerko i to jest niezwykłe w tej rasie. Sa jeszcze brązowe z tej rasy. W sprawie kontaktu proszę napisać do mnie maila adres kwiatusie@gmail.com , pozdrawiam serdecznie:).

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo dziękuję!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń