Bardzo chciałabym Wam kogoś przedstawić. Nazywa się JulianK ( żebyście wiedzieli po kim? :):) ), ma 4 miesiące a od 2 tygodni jest z nami. Od pierwszej chwili kiedy go zobaczyliśmy wiedzieliśmy, że on jest nasz. Wszyscy mamy bzika na jego punkcie ale on na naszym trudno powiedzieć, głównie śpi (zaryzykujecie zgadywankę gdzie? ). Uwielbia zabawki moich córek i szalony bieg przez całe mieszkanie to w jedną to w druga stronę. Muszę powiedzieć, że to jest ogromnie pozytywna decyzja w naszym życiu, w której bardzo mocno brały udział dziewczynki. No już Was nie zanudzam ale musiałam Wam go pokazać bo pewnie nie raz odczujecie jego obecność między wierszami.
Zawsze myślałam, że koty to takie "kobiece zwierzaki" no to trzeba zobaczyć mojego męża jak się rozpływa nad nim. Zdjęcia: Aga Kwiatkowska



Piękny! Niesamowity odcień futerka i te oczy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Kasia
Piekny! I te oczy...
OdpowiedzUsuńMoj maz tez sie rozplywa jak widzi futrzaki, zarowno koty i psy...a czasem nawet nad wiewiorkami ;)
Pozdrawiam!
:))) cudny:) będzie Wam dobrze wszystkim :)dodam, że tym bardziej ciepły to dla mnie post, że dzisiaj ostatni szczeniak wyprowadził się do nowego właściciela.. mój najbardziej ukochany Misutek.. i ryczę - durna baba:)
OdpowiedzUsuńPrzepiekny! Kolor ma niesamowity no i te spojrzenie!
OdpowiedzUsuńmilego wieczoru, sicskam
Basia
piękny- nie ma to jak kot na kolanach, chociaż co chwile omiatam klawiaturę z kłaków:)
OdpowiedzUsuńNie wyobrazam sobie zycia bez kota ! A ten to przystojniak w dodatku!
OdpowiedzUsuń:)))))))
OdpowiedzUsuńsliczniutki! anglik?
u mnie biega stadko czteromiesiecznych "Julianow" (dokladnie sztuk 6 -w tym tylko jedna Julianka :) ).
powinny juz trafic do nowych domow,ale nie moge sie z nimi rozstac....mimo,ze szkodniki straszne :)))))))))
Joanna
Cudny! A ten kolor futra , ach!
OdpowiedzUsuńsympatyczny i o pięknym spojrzeniu:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam koty, a wasz jest piękny. Mój Charlie ma dopiero 2 miesiące, dałabym wszystko, aby długo spał:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie, to kot burmański :):). Ale to zupełny przypadek, że ta rasa, ja nawet nie miałam pojęcia że coś takiego jest!!Wszystko przez babcię i "koszmarną" gazetę. On spi w dzień a w nocy zaczyna te swoje biegi i ląduje najcześciej na mojej klatce piersiowej. Jak sie wyszaleje to grzecznie idzie do dziewczynek i swojego kosza znowu spać. Ale Wy kochane kociary jesteście. dziękuję. Tabu uściski.
OdpowiedzUsuńśliczniutki jest.
OdpowiedzUsuńCudny kot. A gdzie śpi? Pewnie w łóżku właścicieli:) Nasz tak właśnie robi i za nic ma wszelkie zakazy. Pozdrawiam bardzo ciepło!
OdpowiedzUsuńSłodziak niesamowity :)
OdpowiedzUsuńnikt nie napisał o biednym lego króliczku, nabawi się biedak palpitacji serca, trzymam za niego kciuki, kota sympatycznego pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńcudny, a ten kolorek futra :)
OdpowiedzUsuńPiękny! Z wyższych sfer ;) Cudności.
OdpowiedzUsuńDo zakochania jeden krok. Nie dziwię się,że was uwiódł *_*
OdpowiedzUsuńA wiecie już,Rodzino Juliana,że to teraz Wy mieszkacie u niego?To tak już jest jak się kot pojawia.JULIAN przepiękny jest,nie mogę się napatrzec a jak dla mnie zupełnie bez znaczenia czy rasowy czy nie.Śpi w waszym łózku?A gdzie ma spac?Własny koszyczek to jest dobry na niezobowiązujące drzemki a żeby się wyspac to się nalezy do ludzkich rodziców porządnie przytulic i tylko czas pokaże,którą częśc ciała sobie ukocha do przytulanek.Może to niezbyt popularna postawa ale mój patent na bezkolizyjne życie z kotem to zero tresowania,mało zakazów a jeśli już to delikatne,żednego podnoszenia głosu i gwałtownych ruchów.Pozdrowienia dla Was wszystkich i witaj wśród kociarzy-to radykalnie zmienia postrzeganie świata.
OdpowiedzUsuńElegancki! Mój mąż o zgrozo też częściej kotkę nosi niż z własnymi dziećmi się bawi!
OdpowiedzUsuńjest przepiękny :)
OdpowiedzUsuńNawet nie muszę pytać gdzie śpi tam gdzie domownicy cha, cha mój też
OdpowiedzUsuńAle cuduś:-)))
OdpowiedzUsuńKoty kocham bardziej niż len;-)))) całemu mojemu życiu towarzyszą koty, uwielbiam ich piękno, niezależność, tajemniczość, rozbrykanie, głupie pomysły, spanie w garnku czy miednicy, figlarne spojrzenie gdy ukradną OSTATNI kawałek mięsa. Przytulać, miziać, czochrać i w ogóle...
OdpowiedzUsuńŚwietna decyzja i kot przepiękny :))) Życzę Wam wspaniałych odkryć kociego świata, jak i kotu odkrywania Waszego świata (to dla niego też będzie frajda).
Uściski przesyłam :)
Piękny ;) Z jakiej jest hodowli?
OdpowiedzUsuńPiękny kot i piękne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńJaki to konkretnie model aparatu i obiektyw?
piękny kocourek :)
OdpowiedzUsuńtez bym chciała małego kotka :}
pozdrawiam - "matka" dziesięciu ukochanych sierściuchów :)
dużo bym dała aby w moim mieszkanku zamieszkał mały słodziutki szczeniaczek:) pełnia szcześcia;) p.s. by the way:) zapraszam na CANDY do strength duartion:) myślę, że przypadną do gustu candasy :) pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKról Julian? Piękny:)
OdpowiedzUsuńDziękuję to prawda, ze on i tak wszystko będzie robić po swojemu ale udało nam się z nim dogadać w sprawie naszego łózka :):). Śpi rzeczywiście albo w koszu albo w szufladzie z ubraniami dziewczynek albo w ich łóżkach na co wpływu nie mam i nawet nie staram się a kiedy pracuje to siada na mojej "kostce" z jabłuszkiem cieplutkiej od pracy komputera. Nareszcie nie jestem sama w ciągu dnia kiedy stukam w klawisze:):) . Jeszcze raz dziękuję za kocie wsparcie.
OdpowiedzUsuńJest piękny :D. Śledzę blog od dłuższego czasu, sporo tu cudowności, ale Kot to KOT. Jest doskonały :). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńprzystojniak niesamowity, ja mam kotkę od 14 miesięcy i nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być;
OdpowiedzUsuńmój nastoletni syn stwierdził pewnego dnia: "jak ja mogłem nie lubić kotów???";
cudowne jest na ile wyrzeczeń i zmian w trybie życia gotowa jest rodzinka żeby tylko dostosować się do potrzeb kociego towarzysza, my tak właśnie mamy :)
słodziak, jeszcze pokaże na co go stać ;)
OdpowiedzUsuńAle miziak słodki ;). Pięknie tu u Ciebie... Muszę nadrobić zaległości :)
OdpowiedzUsuńPiękny kocurek i bardzo ładny blog. Na pewno będę zaglądać tu częściej.
OdpowiedzUsuńnapisz prosze rase tego kotka? bede wdzieczna:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPonawiam prośbę-proszę napisz jaka to rasa.Moja córeczka oszalała.I może źródełko z jakiego pochodzi Pan Julian.
OdpowiedzUsuńKomplementy za poczucie smaku-piękny blog!
Już oczywiście to kot Burmański nie mylić z Birmańskim który ma długi włos :):). Ma liliowe futerko i to jest niezwykłe w tej rasie. Sa jeszcze brązowe z tej rasy. W sprawie kontaktu proszę napisać do mnie maila adres kwiatusie@gmail.com , pozdrawiam serdecznie:).
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń