środa, 12 października 2011

Len

Czy jest jeszcze coś takiego co by tak dobrze wyglądało mimo zmarszczek, zmietoszenia i pogniecenia? O raju ale mi się podoba!


Linen

Is there anything  that would look so good despite the wrinkles, and  crumples?  O gee  I like it so much!





Zdjęcia: Trine Thorsen

17 komentarze:

  1. ciekawe jak się śpi w takiej lnianej pościeli?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Len to moja największa tekstylna miłość, a wygnieciony kocham potrójnie... żeby było śmieszniej właśnie oglądałam swoją kolekcję lnianą.... i jak zobaczyłam Twój post od razu przygnałam. Wspaniałe inspiracje.
    Siadam do maszyny ;-)

    Uściski przesyłam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szaro-fioletowy zestaw ma u mnie 5

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe, jak tylko przeczytałam tytuł od razu pomyślałam o Alizee :)
    piękne te lny
    pozdrawiam serdecznie i też uciekam do maszyny ;)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie... wspaniały post o Królowej Tkanin - Lniana Dama to jest to... To nic, że się gniecie, to nic , że biała , szara , a czasem ponura... Nic to ...Ona ma klasę i styl , ponadczasowa z Niej piekność. Ot , taki pean na cześć lnu mi sie zdarzył. Ja również pomyślałam o Alizee ;)

    Uwielbiam Twój blog- to niesamowite źródło inspiracji. Czekam z radością na kolejne Twe posty. Serdecznie pozdrawiam , Iwona

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rzeczy, chcialabym je miec u siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, szlachetne, prawdziwe i z klasą. Koniec i kropka. Cudne:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo samo w sobie, do kazdej sytuacji...takie miłe, swojskie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham len, a najbardziej ten szary, a jeszcze gdy ma białe wzorki...(-: A jak pachnie cudnie!
    Bardzo lubię Twojego bloga.
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  10. A co byście powiedziały gdyby na stole leżał obrus lniany nie wyprasowany na listek,tylko taki wymięty:)Korci mnie tak położyc len,ale obawiam się krytyki:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Bozenas, szkoda czasu na prasowanie lnu- len ma być taki pogięty, więc dawaj na stół :)

    OdpowiedzUsuń
  12. e tam - ja bym się nie obawiała... wolność Tomku w swoim domku. lniane szmatki w modzie ;) No, żartuję oczywiście... A na serio - to sztuką jest rozprasować idealnie len. Mimo wszystko prasuję , choć i ja lubię czasem takie naturalne faktury tkanin wokół siebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Len jest moim materiałem nr 1 od jakiegoś czasu zerkam na jedną pościel i jestem już bardzo blisko zdobycia jej. Musze powiedzieć, że już jedną mam od kilkunastu lat (serio) i ciągle jest w bardzo dobrym stanie. Każdego roku cos lnianego ląduje w mojej szafie i tak zostaje na lata. Jak ktoś wybiera sie do Paryża to polecam wpaśc do Merci, maja tam wspaniałą lnianą kolekcje o przepięknych kolorach. na ceny nie patrzeć :):). Miłego odpoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. odpowiadam: NIE. NIE MA NIC PIĘKNIEJSZEGO NAD LEN:)

    OdpowiedzUsuń