Rozczulił mnie ten dom kolorystycznie ogromnie. Nie wszystko w nim mi się do końca podoba ale to nie ma najmniejszego oczywiście znaczenia, bo całość jest wyjątkowa, niepowtarzalna i z dużym poczuciem smaku. Podziwiam wplatanie przedmiotów zaskakujących jak chociażby stolik w sypialni właścicieli zrobiony z konarów drzew, czy fotele wiklinowe w salonie. Podoba mi się spokój, harmonia widok za oknem, podoba mi się duża ilość drewna w dodatkach ale przede wszystkim podobają mi się odcienie mięty, niebieskiego, zieleni i szarości tak miękkiej że aż trudno mi stwierdzić czy to rzeczywiście szary? Zakochana jestem w pokoju Elefe, córki gospodarzy to przecież moje kolory, a kuchnia zapiera dech w piersiach! Uderza aura, która współgra z klimatem tego domu i chyba po raz pierwszy ta spójność między tym co wewnątrz a tym co na zewnątrz jest tak duża w tych "moich" domach miesiąca. A jeszcze taras, a miejsce do pracy z biurkiem na kółkach, łazienka i można tak bez ustanku wynajdować różne rzeczy wkomponowane w całość domu, że prawie się w niego wtapiają. Jestem przekonana, że każdy z nas znajdzie coś innego. No strasznie jestem ciekawa jak Wy odbieracie to miejsce, kolory i przedmioty? Witaj poniedziałku! Dzień dobry wszystkim przy kubku gorącej kawy:):).
Dom nad Oceanem
Lokalizacja: Nowa Szkocja, Kanada
House of October
This house has touched me tremendously with its colors. Not everything in it I like to the end but it obviously is not important, because the whole is exceptional, unique and with a great sense of taste. I admire introducing of unexpected objects as a table in the bedroom even if made of boughs of trees, or wicker chairs in the living room. I like peace, harmony, a view from the window. I like a lot of wood in the accessories but mainly I like the shades of mint, blue, green and grey so soft that it's hard to me to tell whether it is really grey? I'm in love with the room of the owner’s daughter Elefe, after all it is my colors and the kitchen is breath-taking! Striking aura, which interacts with the atmosphere of the house and probably it is the first time that the consistency between what is inside and what outside is so big in "my" house of the month. And moreover a terrace, and a place to work with a desk on wheels, a bathroom and I can constantly find the things in the whole house composed and almost melted in it. I am convinced that everyone will find something else. Well I'm awfully curious how do you find this place, colors and objects? Welcome Monday! Good morning all, with a cup of hot coffee :):).
House on the Ocean
Location: Nova Scotia, Canada
House of October
This house has touched me tremendously with its colors. Not everything in it I like to the end but it obviously is not important, because the whole is exceptional, unique and with a great sense of taste. I admire introducing of unexpected objects as a table in the bedroom even if made of boughs of trees, or wicker chairs in the living room. I like peace, harmony, a view from the window. I like a lot of wood in the accessories but mainly I like the shades of mint, blue, green and grey so soft that it's hard to me to tell whether it is really grey? I'm in love with the room of the owner’s daughter Elefe, after all it is my colors and the kitchen is breath-taking! Striking aura, which interacts with the atmosphere of the house and probably it is the first time that the consistency between what is inside and what outside is so big in "my" house of the month. And moreover a terrace, and a place to work with a desk on wheels, a bathroom and I can constantly find the things in the whole house composed and almost melted in it. I am convinced that everyone will find something else. Well I'm awfully curious how do you find this place, colors and objects? Welcome Monday! Good morning all, with a cup of hot coffee :):).
House on the Ocean
Location: Nova Scotia, Canada









o jej!!!!!!
OdpowiedzUsuńzakochałam się!!!!!!!
Ten dom podoba mi się już za sam widok z okien :)
OdpowiedzUsuńAle wnętrze też robi wrażenie... czyste, nieprzeładowane przestrzenie i klimatyczne dodatki.Pomieszkałabym chętnie w takim domku :)
Pozdrawiam :)
Mi się najbardziej chyba podoba widok zza okna :)
OdpowiedzUsuńPięknie, dużo przestrzeni, świetne kolory.
Korytarzyk z mapami genialny !
OdpowiedzUsuńWieje chłodem...
OdpowiedzUsuńhmmm...
OdpowiedzUsuńjak w szpitalu albo sanatorium
kolory ścian piękne ale smutno to wszystko wygląda i tak sterylnie
Jeszcze śnieg za oknem albo deszcz i po 3 dniach mam depresje :D
ale to tylko moje odczucia
pozdrawiam
nie,nie........
OdpowiedzUsuńjakies bezplciowe.....
nawet jesli to tylko dom na lato.....
nie................
Joanna
Te okoliczności przyrody!!!
OdpowiedzUsuńłał, ja chcę tam być...
OdpowiedzUsuńMało przytulny. Nie podoba mi się...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Widok za oknem super, ale wnętrze domku urzadziłabym trochę inaczej :( te przestrzenie..., choć trzeba najpierw zobaczyć, dotknąć, by poczuć czy pasuje takie mieszkanko.
OdpowiedzUsuńPozdowienia
Dorota
dom cudowny, ta przestrzeń. chciałabym mieć taki....
OdpowiedzUsuńa dla mnie przepięknie ... i dosłownie tak jak piszesz spójnie w każdym detalu .. a widok z okien ... mmmmmm.... aż chce się tam być ....
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło ..
chcę tam mieszkać :( w tym małym pokoiku z dwoma łóżkami - jest uroczy!!!
OdpowiedzUsuńMogłabym się wprowadzić natychmiast! Może jest na sprzedaż???
OdpowiedzUsuńAhhhh, jakie widoki! Gościłabym tam chętnie, a czy chciałabym zamieszkać na stałe... chyba jednak nie :-) Niemniej jednak - robi wrażenie!
OdpowiedzUsuńdla mnie fantastyczny! aż dziw bierze, że dla wielu z was jest za zimny... ale to chyba dobrze, że nie wszystkim podoba się to samo :)
OdpowiedzUsuńMiejsce w salonie pod oknami świetne, na czytanie, pracowanie, leniuchowanie, może wrzuciłabym tam trochę kolorowych poduszek. Turkusowy stoliczek boski. A ocean to już w ogóle szkoda gadać ;) wspaniała poniedziałkowa chwila relaksu, dzięki.
pierwsze wrażenie - wow !!!! a drugie - czy tam rzeczywiście ktoś mieszka
OdpowiedzUsuńRzeczywiście kolorystyka domu pozawala odetchnąć i wypocząć.
OdpowiedzUsuńMieszka , mieszka od czasu do czasu. Nie musi przechowywać pół życia w szafach bo ma to rozłożone na kilka domów:):). Każdy z nas inaczej by się wpasował w tą przestrzeń albo i nie. Ktoś by dorzucił poduszki, pledy więcej zabawek i trochę rozgardiaszu w kuchni a jeszcze ktoś inny pewnie by zmienił kolory. Dla mnie jest tam przecudnie w całości niezależnie od kilku elementów które więcej czy mniej mi pasują lub nie.
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarze, bardzo fajnie się je czyta.
Pomimo chłodu... uwielbiam i dom, i otoczenie...
OdpowiedzUsuń