Przed i po część 6

KALENDERBILDER-del-3-257

Na kilka dni znikam, zlecą raz dwa i w zasadzie już żałuję że nie na dłużej☺. Aby tę ciszę jakoś Wam zrekompensować zabieram Was na kolejną odsłonę przed i po a przy okazji na weekend podpowiadam świetny adres do myszkowania. Jeżeli chodzi o kuchnie to nie tylko mogłabym w niej gotować, jeść ale i pisać maile i posty i listy. Lampa która wisi nad stołem, 2 razy została sprzątnięta mi z przed nosa na naszym rodzimym portalu ze starociami☺ No trudno…..:). Tylko wróćcie  do mnie z tej podróży „blogowej”.  Prawda, że świetna! Pa!
I disappear for a few days,  that  will pass quickly  and  in general I already  regret that  it is not for longer :). To compensate you somehow  the silence I’m taking you  for the next stage of “before and after” and  I am also suggesting the great address to the digging. When it comes to kitchens, I not only  could cook in it , but eat and write e-mails and posts and letters. Lamp that hangs over the table, two times has been swept aside from the front of my face  at our native portal with antiques :) Oh well …..:). Just come back  to me from  this, „blogging” trip. It is great, isn’t it ? Bye!





Na bloga Clary zapraszam TUTAJ