Nie mam pojęcia czy taka konstrukcja jest stabilna I w ogóle czy jest prawdopodobna do realizacji, ale sama idea i pomysł jest fantastyczny. Nie tylko dla “niebieskich ptaków” zawsze wolnych I gotowych do dalszej podróży, również dla tych dla których życie to droga, wieczna podróż w nieznane. Kuszące, nawet dla mnie żyjącej w „stadku” bez którego w zasadzie nigdzie się nie ruszam☺. Kevin Cyr jest autorem prototypu roweru z domkiem campingowym , zajrzyjcie koniecznie na jego stronę. Zadziwia, zaskakuje ale także skłania do refleksji.
Your home, your bike
I have no idea whether this structure is stable and in general, is it likely to achieve, but the idea and the invention is fantastic. Not only for the "real adventurers" always free and ready to continue their journey, including those for whom life is a way, the eternal journey into the unknown. Tempting, even for me living in a “small flock” without which basically I do not move anywhere :). Kevin Cyr is the author of a prototype camper bike, look necessarily on his webpage. Astonishing, surprising but also prompts reflection.


Fajowe, tylko że jak się włoży cokolwiek do tego domku to strasznie ciężko będzie jechać. Ostatnio próbowałam przepchnąć sama kredens kuchenny załadowany tylko trochę przetworami w słoikach i ledwo dałam radę, a silna ze mnie baba ;-)
OdpowiedzUsuńPoza tym przód roweru musi być bardzo ciężki, żeby przyczepka nie fiknęła do tyłu. Ale racja, pomysł świetny. :-))
Z punktu widzenia fizyki to nie ma prawa działać. Nie szkodzi !!! To piękna wizja, a może raczej urzeczywistnienie marzenia o rowerowych wakacjach z domkiem na plecach. Jak u ślimaków :)
OdpowiedzUsuńhahhah doskonale dla chinczykow
OdpowiedzUsuń