bez termoforu nie wyobrażam sobie zimowych wieczorów i comiesięcznych męczarni. to wtedy mój największy przyjaciel ;) 2 pierwsze zdjęcia, które pokazałaś są fantastyczne!
CZYSTE SZALENSTWO Z TA ZIMĄ... JEST PIEKNA JESIEN A BLOGI KIPIA JUZ SWIATECZNIE...GDZIE NIE GDZIE. ZIMA ODPALIMY KONINKI,KALORYFERY,WYCIAGNIEMY CIEPLE SWETRY,KURTALE I JUZ JAKOS TO BEDZIE...TRZA PRZEZYC...::))WIECZORY DLUGIE PRZY DZBANKACH CIEPLYCH HERBAT,DOBRA KSIAZKA LUB INNE PASJE...A CZASEM ZABIEGANIE...I PRZELECI DO WIOSNY...POZDRAWIAM
Nie no świątecznie to nie chyba jeszcze? :) Ale ja tam lubię ciepło i termoforek już chętnie wrzuce pod kolderkę z zima w tytule sie przejęzyczyłam miala byc jesień ale fakt od rana bylo ladnie. Gorzej później było:) Tak czy siak byle do wiosny! Serdeczności!
Jak sie okazuje, jest wiele wielbicielek termoforkow... Ja mam dwa, jeden to wlasciwie poduszka na prad...Juz uzywam , tylko latem ida w zapomnienie! Pa-Ag z kubka
;) ZIMA TO CHYBA WINTER :)
OdpowiedzUsuńŚLICZNE RZECZY... :)
myslalam o jesieni:):), niech tak zostanie!
OdpowiedzUsuńbez termoforu nie wyobrażam sobie zimowych wieczorów i comiesięcznych męczarni. to wtedy mój największy przyjaciel ;)
OdpowiedzUsuń2 pierwsze zdjęcia, które pokazałaś są fantastyczne!
Piękna sypialnia!
OdpowiedzUsuńCudowne, cudowne termofory! Mamy w domu, lubimy, wyciągam je dzisiaj z szafy, zainspirowana Twoim wpisem ;)
OdpowiedzUsuńSypialnia jak u babci...
OdpowiedzUsuńCZYSTE SZALENSTWO Z TA ZIMĄ...
OdpowiedzUsuńJEST PIEKNA JESIEN A BLOGI KIPIA JUZ SWIATECZNIE...GDZIE NIE GDZIE.
ZIMA ODPALIMY KONINKI,KALORYFERY,WYCIAGNIEMY CIEPLE SWETRY,KURTALE I JUZ JAKOS TO BEDZIE...TRZA PRZEZYC...::))WIECZORY DLUGIE PRZY DZBANKACH CIEPLYCH HERBAT,DOBRA KSIAZKA LUB INNE PASJE...A CZASEM ZABIEGANIE...I PRZELECI DO WIOSNY...POZDRAWIAM
Nie no świątecznie to nie chyba jeszcze? :) Ale ja tam lubię ciepło i termoforek już chętnie wrzuce pod kolderkę z zima w tytule sie przejęzyczyłam miala byc jesień ale fakt od rana bylo ladnie. Gorzej później było:) Tak czy siak byle do wiosny! Serdeczności!
OdpowiedzUsuńJak sie okazuje, jest wiele wielbicielek termoforkow... Ja mam dwa, jeden to wlasciwie poduszka na prad...Juz uzywam , tylko latem ida w zapomnienie! Pa-Ag z kubka
OdpowiedzUsuńświęte słowa, choć życzmy sobie zamiast termoforów ciepłe grzejniki:)
OdpowiedzUsuńZdjęcie super!
nie mam jeszcze żadnego termofora, ale nogi wciąż mi marzną, więc i mnie dopadnie ten gadżet... ;)
OdpowiedzUsuńale milusie termoforki...
OdpowiedzUsuń