piątek, 22 października 2010

Wszystkiego czego potrzebujesz na zimę...

...to miłość i termofor. Miłego i ciepłego weekendu.

All You need for autumn...
...its love and hot water bottle. Have a nice and warm weekend.


Zdjęcia: Toast


1. rowpinto 2. dot com gift shop 3. ZARA 4. saratoga fine lingerie 5. TOAST 6. RICE

12 komentarze:

  1. ;) ZIMA TO CHYBA WINTER :)

    ŚLICZNE RZECZY... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myslalam o jesieni:):), niech tak zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. bez termoforu nie wyobrażam sobie zimowych wieczorów i comiesięcznych męczarni. to wtedy mój największy przyjaciel ;)
    2 pierwsze zdjęcia, które pokazałaś są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne, cudowne termofory! Mamy w domu, lubimy, wyciągam je dzisiaj z szafy, zainspirowana Twoim wpisem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. CZYSTE SZALENSTWO Z TA ZIMĄ...
    JEST PIEKNA JESIEN A BLOGI KIPIA JUZ SWIATECZNIE...GDZIE NIE GDZIE.
    ZIMA ODPALIMY KONINKI,KALORYFERY,WYCIAGNIEMY CIEPLE SWETRY,KURTALE I JUZ JAKOS TO BEDZIE...TRZA PRZEZYC...::))WIECZORY DLUGIE PRZY DZBANKACH CIEPLYCH HERBAT,DOBRA KSIAZKA LUB INNE PASJE...A CZASEM ZABIEGANIE...I PRZELECI DO WIOSNY...POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no świątecznie to nie chyba jeszcze? :) Ale ja tam lubię ciepło i termoforek już chętnie wrzuce pod kolderkę z zima w tytule sie przejęzyczyłam miala byc jesień ale fakt od rana bylo ladnie. Gorzej później było:) Tak czy siak byle do wiosny! Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak sie okazuje, jest wiele wielbicielek termoforkow... Ja mam dwa, jeden to wlasciwie poduszka na prad...Juz uzywam , tylko latem ida w zapomnienie! Pa-Ag z kubka

    OdpowiedzUsuń
  8. święte słowa, choć życzmy sobie zamiast termoforów ciepłe grzejniki:)
    Zdjęcie super!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam jeszcze żadnego termofora, ale nogi wciąż mi marzną, więc i mnie dopadnie ten gadżet... ;)

    OdpowiedzUsuń