Tym razem „przed i po”, które w każdej wersji jest świetne. Ale gdybym miała wybrać to jednak „przed” ma więcej wdzięku. Znalezione na znanym Wam blogu decor8. A na takich zdjęciach najbardziej lubie takie niuanse jak ta żółta maszynka do mielenia mięsa. I jeszcze ta posadzka fantastyczna kto dziś takie robi?
Another episode of „before” and „after”
This time "before and after", which in every version is great. But if I had to choose, however, "before" has more charm. Found on the familiar blog decor8. On these pictures I like especially such nuances as the yellow meat grinder. And this fantastic floor. Who makes such floors nowadays ?
Przed, Before:)
Po, After:)


rany julek a gdzie się "po" podziała ta cudna szafeczka z szufladkami ?Jeśli gdzieś leży to biorę!
OdpowiedzUsuńOstatnio widziałam połkę z takimi szufladkami porcelanowymi, była ogromna i droga przeokropnie ale warto probować:)
OdpowiedzUsuńNo właśnie - gdzie ta cudna półeczka...? :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie przed! A taką podłogę w wersji BW mamy w domu ;)
OdpowiedzUsuńI przed i po super:)
OdpowiedzUsuń