środa, 9 czerwca 2010

Kolejny odcinek „przed i po”

Tym razem „przed i po”, które w każdej wersji jest świetne. Ale gdybym miała wybrać to jednak „przed” ma więcej wdzięku. Znalezione na znanym Wam blogu decor8. A na takich zdjęciach najbardziej lubie takie niuanse jak ta żółta maszynka do mielenia mięsa. I jeszcze ta posadzka fantastyczna kto dziś takie robi?

Another episode of „before” and „after”
This time "before and after", which in every version is great. But if I had to choose, however, "before" has more charm. Found on the familiar blog decor8. On these pictures I like especially such nuances as the yellow meat grinder. And this fantastic floor. Who makes such floors nowadays ?


Przed, Before:)


Po, After:)

5 komentarze:

  1. rany julek a gdzie się "po" podziała ta cudna szafeczka z szufladkami ?Jeśli gdzieś leży to biorę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio widziałam połkę z takimi szufladkami porcelanowymi, była ogromna i droga przeokropnie ale warto probować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie - gdzie ta cudna półeczka...? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie przed! A taką podłogę w wersji BW mamy w domu ;)

    OdpowiedzUsuń