No właśnie która, zielono niebieska czy żółta? Obie słoneczne, lekkie i soczyste. Przyjemne i zachęcające do przyrządzania tart, biszkoptów i zapiekanek nie mówiąc już o pogaduszkach i ploteczkach. W prawdzie kuchnia to nie sukienka ale tak sobie myślę, że mi do twarzy byłoby w tych pastelowych niebieskościach i zieleniach. Pa, miłego....
Which one ...?
Exactly which, green and blue or yellow? Both bright light and juicy. Pleasant and encouraging the preparation of tarts, sponge cakes and casseroles, not to mention eating and chatting. Kitchen is not an outfit indeed but I think myself that I would look nice in these blues and pastel greens. See you, bye ....
Zdjęcia z Bolig Magasinet










Choć uwielbiam zielony kolor, ta żółta wydaje mi się weselsza, bardziej przestronna i taka energiczna :):)
OdpowiedzUsuńBłękitna. Zdecydowanie.
OdpowiedzUsuńbłękitna. jest taka sielska.
OdpowiedzUsuńWolę żółte dodatki,nie lubię zielonego
OdpowiedzUsuńpiękne wnętrza!
OdpowiedzUsuńjak dla mnie zdecydowanie żółte dodatki wygrywają;)
OdpowiedzUsuńZielono-niebieska :D
OdpowiedzUsuńWitaj Agnieszko, dawno u Ciebie nie byłam, ciągły brak czasu :( ale dziś nadrabiam zaległości :) Jak zwykle podziwiam i marzą mi się takie chodniczki - cudne są :)
OdpowiedzUsuńBłękitna. I kropka ")
OdpowiedzUsuńOczywiście, że zielona!!! Zwłaszcza w groszkowym odcieniu!!!
OdpowiedzUsuńZe względu na tę jasność i przestrzeń(i okna w suficie...!!!) niebieska..., choć dla mnie ta niebieska na żółto;).
OdpowiedzUsuńWłaśnie przed chwilą złożyłam zamówienie w Waszym sklepie-tak na urodziny... choć trochę tego niebieskiego i żółtego w ceramice no... i różowego..., bo za oknem szaro-buro...:(
Pozdrawiam pięknie, Agnieszko:)
Nie byłam taka pewna tego "zwycięstwa" niebieskiej ale jednak...Aga wiem wiem, wszyscy jesteśmy zabiegani ale tym bardziej milo Ciebie znowu witać:). Ewelajna jak miło wiedzieć, kto się kryje za zamówieniem:). Pozdrawiam nocie i cicho.
OdpowiedzUsuńobie świetne:)
OdpowiedzUsuńPiękne... Druga zachęca większą przestrzenią, a pierwsza punktuje kotem! ;)
OdpowiedzUsuńChyba nie potrafiłabym wybrać, bo obie są bardzo w moim guście.
echh Agnieszko...wzdycham i podziwiam zyje marzeniami...zdiecia inspirujace
OdpowiedzUsuń