środa, 17 lutego 2010

Różowy

Nie wiem jak Wy ale ja będąc bardzo młodą dziewczyną wyparłam różowy zupełnie, wydawał mi się taki mało szlachetny, tandeciarski i zupełnie nie atrakcyjny. Musze powiedzieć, że jako dziecko, również nie przechodziłam zauroczenia tym kolorem i nie terroryzowałam otoczenia "pinkowatością". Ale od niczego co nam dane nie uciekniemy i różowy w moim życiu ma swoje 5 minut. Odbijam sobie te wszystkie stracone lata i pozwalam na szaleństwa. Spokojnie ściany są póki co białe ale pewne dodatki... no cóż naprawdę nie potrafię się oprzeć☺


Pink
I do not know how about you but as a very young girl I completely denied the pink, it seemed to me to be not too noble, shoddy and completely unattractive. I must say that as a child I wasn’t impressed with this color and did not terrorize environment with the pinkness . But we cannot escape from has to happen and pink in my life have its 5 minutes. I am making up all those lost years and allow the madness to happen. Easy, the walls are still white but some add-ons ... Well, really I cannot resist :)


Śliczne, co? Zdjęcie z Flickr (rubbad)



Zdjęcia Janne Peters

Zdjęcie Christine Bauer


Zdjęcie z Just be Splendid


Zdjęcie z Johner


Zdjęcia z Just be Splendid i z Flickr (ooh food)

6 komentarze:

  1. Schody bombowe!Pamiętaj o NIEróżowej paterze;)

    OdpowiedzUsuń
  2. KONIE!!!!!!!! sa cudowne oczywiscie, pozdrawiam i zagladam codziennie. Mama Lili i Oli

    OdpowiedzUsuń
  3. Pink jest bardzo kobiecy - i chyba rzeczywiście każda z nas przechodzi przez fazę różu :) Moją ulubioną wersją tego koloru jest pastelowa drobna kratka vichy :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widze tak genialne zastosowanie różyu w kuchni (fot 4)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również uważam, że róż w odpowiedniej dawce jest bardzo elegancki i dodaje ciepła jasnym wnętrzom :) Długo myślałam jak urządzić sypialnie - nie odważyłam się jednak na różowe ściany, stanęło na bardzo delikatnym morskim kolorze - natomiast dodatki będą właśnie różowe - lampa z kawałków muszelek z masą perłową , może mała komoda przy łóżku i do tego bardzo spokojny obrazek nadmorskiego zachodu słońca właśnie w różowościach :)Na razie elementy układanki są jeszcze rozsypane - ale jak wszystko złożę w jedno to się pochwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przepadam za różem, ale tak mogłabym mieszkać ;)

    OdpowiedzUsuń