Zarówno jej styl fotografowania jak i przestrzeń, w której mieszka tworzy bardzo spójną całość. Otacza ją biel i widać że ten kolor jest dla niej inspirujący w każdym aspekcie życia i twórczości. Muszę powiedzieć, ze chociaż całe mieszkanie fotografki robi na mnie szalone wrażenie (biele z pastelami) to jednak moją ulubioną częścią jej mieszkania są pokoje dziecinne które mają w sobie to co ja lubię najbardziej czyli białe ściany, podłogi , meble i mnóstwo, mnóstwo kolorowych dziecięcych gadżetów. Zapraszam Mari Eriksson „w bieli” .
Both the shooting style and space in which she lives creates a coherent whole. She is surrounded by white and you can see that this color is inspiring for her in every aspect of life and work. I must say that although the entire apartment of the photographer makes me feel crazy (whites with pastel), however, my favorite part of her apartment are children's rooms which have all I like most: white walls, white floors, furniture and lots, lots of colorful children's gadgets. Welcome to Mari Eriksson "in white"Po więcej inspiracji zapraszam na blog fotografki a także tutaj na jej stronę,
na której znajdziecie zdjęcia zarówno z realizacji do magazynów jak i z jej własnego domu.
Aby zobaczyć jaką przestrzeń Marii Erikson stworzyła dla swoich dzieciaków wpadnijcie tutaj.
For more inspiration I invite you on the blog of a photographer and here on her webpage
where you will find pictures of both her works for the magazines and her home.
To see the space which Mary Erikson has created for her kids jump in here.









9 komentarze:
To biuro / pracownia na trzecim zdj od dołu jest cudowna.
uwielbiam takie wnętrza, choć "maznełabym" tam lekko pędzelkiem z pastelowym niebieskim na przykład :) kilka lat temu przeszłam etap fascynacji bielą - teraz w naszym mieszkaniu jest więcej kolorów - ja coraz bardziej odważnie sobie z nimi poczynam :)
Siła to kolor:) Pozdrawiam. Zalatane jesteście, co?
Za zimno jak dla mnie. Zawsze mam takie odczucia, jak oglądam takie zdjęcia, ale jak wchodzę do takich pomieszczeń, znika mi ta panika związana z małą ilością kolorów. Takie wnętrza są dobre do medytacji :-)
Dzisiaj te wnętrza skojarzyły mi się z zimą, z zaurą za oknem i może dlatego dzisiaj dodałabym do nich trochę ciepła i koloru. Trochę, bo biel sama w sobie jest piękna.
Pozdrawiam,
Ewa
Coś mi się wydaje, ze nam wszystkim brakuje śniegu, który nastraja cudownie i pięknie:). Może tym razem spadnie na święta. Pozdrawiam.
U mnie w górach już jest :) dziś obudziłam się w przepięknej białej bajkowej scenerii - a mieszkanko przepiękne :) Właśnie niedawno udało mi się znaleźć podobne jasne deski - już niedługo do mnie przyjadą :))
Piękne...
I love these photos. One day our home will look like this!
Prześlij komentarz