sobota, 15 sierpnia 2009

47m2

Wchodząc na strony szwedzkich agencji nieruchomości trącę kontakt z rzeczywistością i nie wiem kiedy z jednego wirtualnego mieszkania przenoszę się do drugiego. Czas przelatuje mi między palcami i jestem bezradna bo nie potrafię sobie odmówić tej przyjemności. Chociaż dziś poważnie się zaczęłam zastanawiać czy to przyjemność czy już tortury :).

I am loosing the contact with reality when I am visiting sites of the Swedish real estate agencies. And I do not know when I move from one virtual apartment to another. The time leaks through my fingers and I am helpless because I cannot deny myself this pleasure. Although today I started to seriously wonder whether if it is a pleasure or a torture :).

Mieszkanie to ma tylko 47 m2 ale jakie te metry!
Przejścia zakończone zaokrągleniami z jednego pomieszczenia do drugiego i fakt,
że z kuchni wychodzi się na balkon (całkiem spory a w każdym razie wystarczający
na śniadania we dwoje) powodują mój absolutny zachwyt.
This apartment has only 47 square meters but what meters !
Rounded passages from one room to another and the fact that the the kitchen has a balcony
(quite big in any case sufficient for breakfast for two) have my absolute admiration.



Kuchnia marzenie. I te punkciki kolorów w postaci dodatków kuchennych
są naprawdę „smaczne” i takie akuratne.
Kitchen is a dream. And these little points of colors in the form of kitchen
add-ins are really "tasty" and such accurate.

A tak swoją drogą czy wyobrażacie sobie inny kolor niż biały w tej przestrzeni?
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze
szwedzkiej agencji nieruchomości.
And by the way, can you imagine a different color than white in this space?
All photos come from the Swedish real estate agency.

7 komentarze:

  1. Piekne mieszkanie, jasne, ale nie wylacznie biale, super wszystko sie komponuje a juz szczegolnie wpadly mi w oko zyrandole:).

    Mam takie samo uzaleznienie (tzn. ogladania mieszkan roznorakich, a teraz jak przeczytalam Twoj patent na zagladanie do szwedzkich agencji nieruchomosci to w ogole nie wiem co bedzie;) i tez juz czasem nie wiem, czy to przyjemnosc czy tortury;)...
    Pozdrawiam serdecznie!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Mam takie swoje 3 ulubione agencje, to co chcialabym zrobić na tym blogu to zrobic listy stron z których korzystam i które są mega inspirujące ale nie mam kiedy. Pomysły czekają a ja staram się to powoli jakoś realizować. W każdym razie zawsze ale to zawsze podaje źródło(nieliczne przypadki wielkich niewiadomych jednak też się zdarzają).Jak dobrze sie pogrzebie to chyba prezentowałam tutaj już mieszkania z 2 agencji. Pozdrawiam
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Piękne mieszkanie, ja z równą pasją zaglądam do wnętrz skandynawskich blogowiczek, tam dopiero można oniemieć z zachwytu. Fajny blog!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. dziekuje za inspirujacego linka i pozdrawiam. ide cieszyc oczy :)
    /milamar
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Naprawdę się uśmiechnęłam jak przeczytałam ten wątek :) A już myślałam, że tylko ja jestem na tyle szalona, by przeglądać oferty biura nieruchomości :) Ja na razie zawężam poszukiwania do ofert w Polsce... oglądam kamienice w Szczecinie. Najczęściej są zaniedbane i do remontu, ale mi właśnie w takich momentach włącza się wyobraźnia... Jest jedno ogłoszenie, które oglądam codziennie... i po cichu marzę, że za jakiś czas to ja na nie odpowiem...
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Marta, a zdradzisz tajemnicę i napiszesz gdzie jest ta Kamienica? Pozdrawiam:)
    OdpowiedzUsuń na zawsze