Nie jestem pewna czy jeszcze ktoś dziś wykorzystuje puszki w celach dekoracyjno - użytkowych, ale z jakimś sentymentem obejrzałam zdjęcia i przypomniałam sobie jak w latach 80 wykorzystywaliśmy je jako pojemniki na długopisy. Muszę powiedzieć, że nikt specjalnie się nie wysilał, żeby o nie zadbać i zmienić ich chropowaty wygląd. Z drugiej strony, czym mielibyśmy to zrobić. Czy jest ktoś u kogo stoją na biurku?
CANS
I am not sure whether somebody today is still collecting cans to decorations purposes , but with some fondness I reviewed a photos and I reminded myself how we used them in 80's as containers for ballpoint pens. I must say that nobody specially strained and care to change their lumpy appearance. On the other hand, what we were supposed to do with it ?. Is there anybody who still have them on the desk ?
CANS
I am not sure whether somebody today is still collecting cans to decorations purposes , but with some fondness I reviewed a photos and I reminded myself how we used them in 80's as containers for ballpoint pens. I must say that nobody specially strained and care to change their lumpy appearance. On the other hand, what we were supposed to do with it ?. Is there anybody who still have them on the desk ?
Zdjęcia: Alexandra Grablewski

super te puszki!
OdpowiedzUsuńpamiętam jak się je stawiało na biurku ,sama miałam ...,a muszę przyznać ,że u mojej córki stoi taka po coca-coli ,z napisem w języku syryjskim (pamiątka z podróży)z ołówkami ...
pozdrówka
Ag
Groszki moje ulubione ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam recyklingować puszki, mam jedną z Cameą, dwie białe z koronką, jedna w stylu morskim i ostatnia z wyszywanym aniołkiem :)
OdpowiedzUsuńNa balkonie mam w puszkach zasadzone cebulki.
Czasem też robię puszki na prezent, teraz mam na warsztacie z jelonkiem :)
Pozdrawiam,
Alina
Owszem u mnie stoją i na biurku i w kuchni, służą mi jaki pojemniki na wszelakie pierdoły :). Na biurku jako pojemnik na długopisy, a w kuchni stoją dwie duże puszki, w jednej drewniane przybory do pichcenia, w drugiej metalowe a jest jeszcze jedna mała w której są norze :) a i przypomniało mi się mam jeszcze jedną w łazience, jest obwinięta w sznurek i trzymam w niej... szczotki do włosów :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!!
oj, wobec tak postawionego pytania ujawniam się - podglądaczka Agata ;) Stoją! na biurku moim, męża w pracy, na biurkach dzieci - przechowują kredki, długopisy... Stoją też na parapetach w roli wazoników na różne badyle. Owinięte paskami materiału lub obszyte. Tu kilka pokazywałam http://szydlozworka.blogspot.com/2011/11/ze-smieci.html zapraszam :)
OdpowiedzUsuńWow, nie sądziłam, że z puszek mozna takie cuda wyczarować...
OdpowiedzUsuńJaką farbą są malowane te pudrowe wazoniki i pomarańczowe w kropki?
Hej, jestem totalnie zaskoczona!!!!!
OdpowiedzUsuńFajnie że jest teraz moda na recykling , lubię taką modę dzięki której jest mniej śmieci .
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba spojrzeć na przedmioty które mamy wyrzucić w inny sposób ,bo mogą powstać z nich całkiem fajne rzeczy . Pozdrawiam!
Ja mam dużo takich srebrnych. Na kredki i ołówki.
OdpowiedzUsuńna biurku nie mam,ale w kuchni tak :)
OdpowiedzUsuńw takich "lepszych" (nadruk na puszce a nie papierowej etykietce) stoja drobne przydasie albo ziola (ziola tez rosna czasami latem na zewnatrz w duzych puszkach po oliwie)
z metalowych czasami tez robie lampiony na zewnatrz-azurowane (wlewamy wode do puszki,wystawiamy na mroz zeby zamarzla,robimy projekt wzorka-dziurkujemy za pomoca grubego gwozdzia i mlotka.dziurkujemy w domu-lod tak szybko sie nie topi a podtrzymuje puszke przed zgnieceniem-polecam :) )
Joanna
Łał...super pomysł. Ostatnio myślałam o takim lampionie ale za nic nie nie mogłam wpaść na to z czego go zrobić, tak żeby był trwały i przede wszystkim niepalny. Na pewno spróbuję :)
UsuńOczywiście! ja nawet lubię te po farbie, jeśli są piękne na zewnątrz - takie malutkie, po próbkach są najfajniejsze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Sylwia:)
+li+ ja też ;-) i na pędzelki (po groszkach i kukurydzach)
OdpowiedzUsuńpuszki obowiązkowo.... recyklingowe TAK TAK!!!
OdpowiedzUsuńNo i okazało się że jeszcze ktoś wykorzystuje puszki :) Ja mam po ananasie w plastrach i brzoskwiniach w syropie. Są stabilne i dodatkowo można do nich coś przypiąć magnesem :)
OdpowiedzUsuńpuszki jak najbardziej, w domu i w ogrodzie :)
OdpowiedzUsuńU mnie stoją w dużych ilościach:) ostatnio z córką wpadłyśmy w manię oklejania ich papierem do scrapbookingu więc mamy teraz mnóstwo pięknych "w-groszkowych" puch.. w kolejce czekają kolejne na cebule tulipanowe i hiacyntowe:)
OdpowiedzUsuńOch, ja też jestem elegancko zapuszkowana:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy z dekornikowego b. :)))
U mnie na biurku jeszcze nie ma zadnej puszki ale na pewno jakas sie pojawi, odnowiona;)
OdpowiedzUsuńOj wykorzystujemy puszki i oklejamy je kolorowo. Moja babcia robiła kiedyś jakąś papkę z szarego papieru toaletowego i ...niestety już nie pamiętam z czego jeszcze ( muszę przy okazji o to zapytać) i oklejała nimi puszki i butelki.
OdpowiedzUsuńNo właśnie tak się okazało co strasznie mnie zaskoczyło. Zdawać by sie mogło ze to przeżytek a jednak. Fajnie i pozytywnie, jak ktoś wie jakimi farbami je malowac to prosze napisać bo w komentarzach jest takie pyatnie a ja tej wiedzy nie posiadam. Pada , pada snieg ale fajnie chociaz do przedszkola ktore mam 10 minut od domu jechałam poł godziny:):):) na sanki!!!!!!! pa pa pa
OdpowiedzUsuńMożna pomalować farbami olejno-ftalowymi, niestety jak wiadomo długo schną i intensywnie pachną. Droższe i bardziej wygodne rozwiązanie to farby akrylowe do metalu. jednak nie wszędzie można je dostać. Jedną z marek takich farb jest Tikkurila. Można też pójść na łatwiznę i najpierw okleić taką puszkę papierem a potem polakierować albo pomalować zwykłymi akrylami :) Pozdrawiam.
UsuńPuszka tu, puszka tam :D Ubrana w materiał, przewiązana wstążką lub sznurkiem i wystają z niej długopisy :D Mniam!
OdpowiedzUsuńU mnie stoją w salonie obklejone serwetką w grochy...służa mi jako osłonki na trawę:P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
u mnie już od paru lat widnieją na szafce ;p
OdpowiedzUsuńtak tak u mnie też są :) czasem przechowuje w nich sztućce :)
OdpowiedzUsuńhttp://kingaherok.blogspot.com/2012/03/metalowa-puszka.html