poniedziałek, 13 września 2010

Z wizytą u...

Jane Foster, która ma świetną pracownie z mnóstwem ślicznych tkanin i bibelotów. Jasno przejrzyście i cala gama kolorów na tkaninach. A jak znajdziecie chwilę to się dokopiecie do zdjęć na których Jane pokazuje jak pracownia wyglądała przed decyzją o zdjęciu wykładziny i pomalowaniu podłogi na biały kolor☺ A przy okazji zobaczcie jakie rzeczy robi ta dziewczyna, z jakich tkanin i skąd czerpie swoje inspiracje. Dobrej zabawy i miłego poniedziałku bo już się zaczął☺ Aby powiększyć zdjęcia wystarczy kliknąć na nie.

A visit with …
Jane Foster, who has a great studio with lots of lovely fabrics and trinkets. Bright, clear and a whole range of colors on fabrics. And if you find a moment you will dig to the images on which Jane shows how the studio looked like before the decision on removing carpeting and painting the floor whiteJ And by the occasion see the things this girl does, what fabric she uses and where she finds her inspirations. Have fun and enjoy your Monday because it has already started :)




Zdjęcia: Jane Foster

13 komentarze:

  1. Ty wiesz, że trochę podobna do mojej...;)No, może nie mam aż tylu pięknych tkanin...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudownie!!! Pracownia jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak piękna i taka jaśniutka:) I nie mam tam wielkiego "halo" od szafka z Ikea, połki, zwykly stół i krzeslo które kupic można na allegro, oczywiście półki, ach no i ta lampa tak ona jest takim mocnym akcentem, jedna rzecz wyrazista. A tak główna role graja tkaniny, ich ilość, wielobarwność....

    No to musimy tam wpaść na kawkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. marzy mi się taka piękna, prosta w formie ale funkcjonalna pracownia, ach...

    OdpowiedzUsuń
  5. http://everythingwhatilove.blogspot.com/13 września 2010 12:01

    Ta pracownia idealnie wygląda w bieli, bo pięknie eksponuje kolorowe tkaniny. Bardzo mi się podoba ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym chciała, żeby moja pracownia miała tak z 10 metrów więcej ;)

    Pięknie normalnie pięknie!

    ZU

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam taką pracownie - prawie:)
    Jak słońce zaświeci to aż chce się pracować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja może z innej bajki - bo nie skomentuję owej pracowni jednak cały blog, który urzekł każdą komórkę mojego ciała. Do tej pory ani zbytnio nie szukałam ciekawych blogów, ani nie czytałam takich na które przypadkowo wpadłam, ale od paru dni nie mogę od Twojego oczu oderwać, a mój chłop słyszy tylko same ochy i achy, bo wręcz pieję z zachwytu nad niektórymi zaprezentowanymi przez Ciebie postami. Muszę powiedzieć, że wręcz zachęciłaś mnie do stworzenia własnego bloga (w czym pomógł mi mój już wcześniej wspomniany chłop [bo to dobry chłop :) ] - wyjaśniając co i jak).
    No ale powróćmy do Twojego dzieła - czy ja już mówiłam, że jest nieziemskie, takie klimatyczne, sielankowe, prawie wszystko w moim guście - a co najważniejsze nie zalatuje przepychem, tylko roztacza cudną nutę szczęście, rodzinnego ciepła i spontanicznej radości z nawet najdrobniejszych rzeczy.

    Pozdrawiam serdecznie

    Alicja www.skarbyallegro.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. nic tylko wejść do takiej pracowni i szyć szyć szyć..do upadłego;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna pracownia...Biało, jasno, przestrzennie...tak lubię!Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie mam:) i aż mi sie czasem przykro robi ze ciągle nie mam, no ale jakos juz tak jest, natomiast wierze, że w końcu jak sie wszystko wyprosyuje to i ona sie pojawi.

    Alice, powodzenia:).
    MIlego dnia....chociaz ja na oczy ledwo widze....

    OdpowiedzUsuń