piątek, 5 lutego 2010

Dom lutego

Miał być inny dom , wprawdzie nie tak kolorowy jak ten ale za to interesujący i w kilku odsłonach,. No miał być ale niefortunnie wpadłam z wizytą na bloga Design Sponge i przepadłam w kolorach, przedmiotach z pchlich targów i ręcznie robionych dekoracjach. Właścicielka tego domu to Emily Henson, stylistka i projektantka wnętrz (od razu to widać nawet za nim przekroczy się próg tego „radosnego mieszkania”). Dom zamieszkuje spora liczba mieszkańców i naprawdę tętni życiem. Jest w nim chaos, pewien nieład i mnóstwo dziwnych połączeń, ale całość jest przyjemna dla oka i nie nadyma się zasadami i konwenansami. Być może jest tu dużo rzeczy, być może jest to trochę męczące ale z całą pewnością ciekawe i inspirujące.

Bajecznie kolorowy dom
Lokalizacja: Los Angeles

House of February
It was supposed to be another house, although not as colorful as this but nevertheless interesting and in several stages. Well, it had to be, but unfortunately I visited the blog Design Sponge and I have lost in the colors, the items of flea market and handmade decorations. The owner of this house is Emily Henson, fashion stylist and interior designer ( it shows up immediately as you pass the door of this "joyful apartment"). House resides a large number of people and is really vibrant. There is chaos in it , confusion and a lots of strange connections, but the whole is pleasing the eye and isn’t conceited with rules and convention. Maybe there are a lot of things, maybe it's a bit tiring but definitely interesting and inspiring.

Fabulously colorful house
Location: Los Angeles







Jeżeli macie ochotę poczytać więcej o Emily, zajrzyjcie na bloga Design Sponge.
Więcej zdjęć do obejrzenia tutaj na stronie projektantki.
If you want to read more about Emily, look at the blog Design Sponge.
More photos here on designer’s webpage.

3 komentarze:

Calliforniaction. pisze...

Świetne w tym domu jest to, że ma swój charakter. Nie do końca lubię te ultranowoczesne, wyprane ze szczegółów projekty. Ten rzeczywiście tętni życiem i sprawia wrażenie przytulnego, a o to w końcu chodzi w domu:) bo to nie wymyślne formy i najdroższe kanapy, tylko to kto go tworzy.
Pozdrawiam;)

Kaylovesvintage pisze...

looks great

Tarnina pisze...

Ach te kolory....

Prześlij komentarz