Domy z wyposażeniem letnim, lekkim i zwiewnym. Przenikające się kolory bieli z naturalnym drewnem, wikliną, gdzieś wokół tego błądzi niewinny niebieski. To nuty lata, którymi dekoruje się najczęściej domki letniskowe. Trudno mi odmówić uroku i bardzo spokojnego , relaksującego klimatu jaki tworzą te zestawienia kolorystyczne. Obok tych łagodnych i naturalnych aranżacji w domach letniskowych, rzadko bo rzadko ale pojawiają się mocne i zdecydowane kolory w dodatku w deseń. Paski. W prawdzie „burzą” kolorystyczną łagodność ale za to zasilają nas prawdziwie energetyzującym koktajlem barw.
Zdjęcia kolejno: James Merrell i Ann Lindberg.
Zakupy tym razem większości w brytyjskich sklepach internetowych. Ercol (krzesło o prostej formie
i naturalnej kolorystyce), Graham and Green (świetny hamak, ceramika), Ceannis (chodnik),
Breeze (łódeczki), Granit (kosz, piękny), The Contemporary Home (siedzisko),
Marks and Spencer (półka na książki).
i naturalnej kolorystyce), Graham and Green (świetny hamak, ceramika), Ceannis (chodnik),
Breeze (łódeczki), Granit (kosz, piękny), The Contemporary Home (siedzisko),
Marks and Spencer (półka na książki).
Nie pamiętam gdzie znalazłam to zdjęcie ale jak zwykle w takich przypadkach
po jakimś czasie wpadam na autora albo jego ślad i uzupełniam.
W każdym razie zestaw koszy imponujący.
po jakimś czasie wpadam na autora albo jego ślad i uzupełniam.
W każdym razie zestaw koszy imponujący.
Zdjęcia kolejno Skona hem i Lena Koller.
Kolejno: The Beach Hut (proporczyki ), Katy Potts (filiżanka),
The Contemporary Home (notatnik na adresy), Luma (kosze), Toast (ręcznik),
Pretty Practicals (sztućce), Cath Kidston (tapeta), Runaway Coast (worek na bieliznę).
.jpg)
The Contemporary Home (notatnik na adresy), Luma (kosze), Toast (ręcznik),
Pretty Practicals (sztućce), Cath Kidston (tapeta), Runaway Coast (worek na bieliznę).
.jpg)
Chyba się nie pomylę jak napisze, że wszystkie rzeczy z wyjątkiem leżaków (Graham and Green)
pochodzą z Deckchairs Stripes (siedziska,ręcznik, chodnik, torba, proporczyki).
Zdjęcie, Elliot Elliot.




.jpg)





drogie Lato:-)
OdpowiedzUsuńpowoli staję się uzależniona od Twojego blogu. A wszystko zaczeło się od wpisu o pralni no i tak jakoś sie złożyło,że bywam tu regularnie. I podoba mi się dokladnie to samo co Tobie.Pozdrawiam serdecznie. Ania