środa, 29 lutego 2012

DOM LUTEGO

Spodziewam się, że dom lutego być może będzie kontrowersyjny i że ktoś pewnie rzuci "oczopląs" z czym nie mam zamiaru nawet specjalnie dyskutować ale JA LUBIĘ TEN DOM  i bardzo przyjemnie mi się do niego zagląda. Kolory którymi otaczają się mieszkańcy należą do tych nasyconych i rzeczywiście w prezentowanych połączeniach ta jaskrawość jest bardzo podkreślona ale jakże pozytywna! Mistrzostwem jest używanie żółtego koloru w dodatkach, czy zauważyliście że pojawia się on praktycznie w każdym pokoju, podobnie niebieski? Sami gospodarze mówią, ze nie jest to celowy zabieg a raczej dzieło przypadku. Lubię ten dom nie dlatego, że jest taki smaczny kolorystycznie, że ma fajny piec i ławę ale dlatego, że potrafię sobie wyobrazić, że rzeczywiście tam tak jest, że nie mam wrażenia usuwania przedmiotów bardziej lub mniej pasujących, że jest DOMEM a nie miejscem do pokazania w magazynie wnętrzarskim. Muszę powiedzieć, że osobiście wolę tak fotografowane mieszkania, lubię widzieć "życie" które toczy się w domu, jakiś kubek stojący cały dzień z zimną kawą, zabawki w kącie czy pomazaną ścianę a nawet nie do końca zaścielone łóżko. Oczywiście perfekcyjne obrazki są zapierające dech w piersiach, harmonia i czysta kolorystyka unosi nas gdzieś na wyżyny estetyczne ale czy to jest prawda, czy istnieją takie domy i czy rzeczywiście można się spodziewać że zwykli ludzie tak żyją? Tu właśnie weszłam na kawę i dołożyłam drwa pod kominek, bo gospodarze obiad gotują. A żółty? wiosna idzie więc żonkile za chwilę będą na naszych stołach! Od czegoś trzeba zacząć. 

Słoneczny dom
Lokalizacja: Szwecja, okolice Malmo


House of February

I expected  that this house of February  might be controversial and that someone probably will say "nystagmus" with what I am not gonna even especially discuss but I like this house and it is very pleasant to me to look in to it. The colors that surround the inhabitants belong to the saturated and truly in the presented compositions that brightness is very highlighted. The use of yellow color in the accessories is a mastery , have you noticed that it appears in almost every room, the same with blue? I like this house not because it  is such tasty with colors that has a cool oven and bench but because I can imagine that there really is so, I do not feeling of removing objects more or less matching that is a HOME and no place to show in the interior design magazine. I must say that personally I prefer flats photographed like that, I like to see "life" that goes on in the house, a cup of standing all day with cold coffee, toys in the corner or scribbled  walls and not even the unmade bed. Of course, perfect images are breathtaking, harmony and pure colors lifts us somewhere to the heights of aesthetic but  do  such houses exist at all ? and whether we really can  expect that ordinary people live like that ? This is where I went for coffee and put some wood into a fireplace, as the hosts are cooking the dinner. What about yellow? There goes the spring so daffodils in a moment will be on our tables! We have to start somewhere !

The house full of the sun
Location: Sweden








Pokój małego Eliota, pewnie gdzieś Wam mignął, no chociażby na NTD. Trzeba przyznać, że jest fantastyczny!









Dom jest z 1933 roku i ma jakieś 150 metrów. Większość rzeczy pochodzi z targów staroci, które namiętnie odwiedza Lea (właścicielka mieszkania). Charakter starych mebli ze Szwecji jest trochę inny niż duńskich i dlatego Lea postanowiła znalezione przez siebie perełki sprzedawać w swoim sklepie, który otworzyła w Kopenhadze! Zdjęcia: Hus oh Hem.

wtorek, 28 lutego 2012

Canvas

Każdy jeden dział jest wart tego by na spokojnie pooglądać sobie wyjątkowy wybór przedmiotów ale przede wszystkim wyjątkowe aranżacje od których trudno oderwać wzrok. Wszystko jedno czy wejdziemy do kategorii ze szkłem, meblami czy oświetleniem czeka nas prawdziwa przyjemność. Poniżej kilka moich ulubionych zdjęć i kolorów ale naprawdę wybierane ulubione z ulubionych:):). 


 Zdjęcia: Canvas

piątek, 24 lutego 2012

Wielkanocny stół. KOLOR RÓŻOWY

No cóż, dobrze wiecie, że osobiście nie mam żadnego problemu z tym kolorem wręcz przeciwnie zaliczam go do swoich ulubionych i ponieważ ostatnio widzę takie "kampanie" przeciwko tej barwie postanowiłam pokazać ją kolejny raz z tym, że tym razem w odsłonie pastelowej i związanej ze "sztuką stołu" . Wiosennie się zrobiło ale to już chyba ten czas, żeby zacząć obserwować co się w przyrodzie zmienia i oczywiście w nas:):):). Polecam różowy w tym wydaniu na stół wielkanocny jako odmiana do tradycyjnych i typowych dekoracji, które pewnie co roku goszczą na naszych świątecznych stołach, a które przy niewielkich zmianach (girlanda z łódek zrobiona z delikatnych pastelowych, kolorowych papierów jest śliczna, a jaka prosta, kto zna blog nie tylko dzieciaki pamięta pewnie wariacje na temat łódeczek a jak nie to zapraszam dla przypomnienia do posta łódeczki z życzeniami) mogą wyglądać świeżo, subtelnie i uroczo. Cały problem tkwi w umiarze a nie w samym kolorze. Możecie być pewni, że jeszcze nieraz do tego koloru wrócimy! Różowego weekendu!


The Easter table. PINK
Well, you know well that I personally have no problem with that color on the contrary I include it to my favorites and because lately I see such "campaigns" against the color, I decided to show it again except that this time arranged with  pastels and associated with "art table".Spring is coming  but it is probably  time to begin to see what's changing in nature and in us, of course :) :) :). I recommend pink in this version of the Easter table as a variant of the traditional and typical decoration, which probably host every year on our Easter tables, and that the small changes (garland of boats made ​​of soft pastel, colored paper is beautiful and what a simple those  who know the blog "nie tylko dzieciaki" probably remember variations on those decor and if not then I invite you to remind  the post wishes of boats) may look fresh, subtle and charming. The whole problem lies in moderation and not in the color itself . You can be sure that we will come back to that color not only once ! Have a pink weekend!




Zdjęcia: Flickr, Houzz, French Larkspur, Tumblr

czwartek, 23 lutego 2012

CASTLE

O tej porze roku ogromnie lubię takie energetyczne kolory, radosne, pełne życia i chętnie spoglądam na nie czerpiąc z tego radość. Świetne są to zestawienia kolorystyczne, lekkie i bezpretensjonalne. Cudownie że czasami jednak znajdzie się coś wyjątkowego, innego i świeżego w dodatku wyeksponowanego prosto ale ze smakiem. Poza tym muszę powiedzieć, że operowanie tak wyrazistymi kolorami, ich przeplatanie się jest dla mnie tak trudne, że szczerze podziwiam umiejętność balansowania miedzy tym co estetyczne a tym co przerysowane i gdzieś tam zahaczające o kicz. Z przyjemnością podglądam te zabawy kolorystyczne nie tylko w tym przypadku ale również u wielu, wielu innych marek które koloru się nie boją i starają się nas nim zarazić. Projektantka i założycielką marki jest: Rachel Castle.

At this time of the year I like these enormously energetic colors, joyful, full of life and willing to look at not getting the most joy. Great are the color schemes, light and unpretentious. Fabulously, that sometimes there is something unique, different and fresh in addition presented  straight but with taste. Besides, I have to say that the usage of such bold colors, their intertwining is to me so hard that I sincerely admire the ability to balance between what aesthetic and what is exaggerated or somewhere there is touching on kitsch. This is a true art, I admire it not only in this case but also in many, many brands that are not afraid of color and are trying to catch us on them. The designer and the founder of the brand is: Rachel Castle.







Zdjęcia: Castle

poniedziałek, 20 lutego 2012

TRENDY 2012 cz.1

W końcu przyszedł czas, żeby o nich napisać na spokojnie , kiedy nie tylko są w katalogach ale również w sklepach na półkach. Dziś zajmiemy się najbardziej chyba HOT TRENDEM a mianowicie koszykami drucianymi, które w tym roku dosłownie stają się nr jeden i na listach zakupów powinny być na samej górze! Nie ma takiego katalogu gdzie by nie były użyte w aranżacjach i to w miejscach różnych od sypialni po łazienki a kończąc na ogrodach, tarasach czy oczywiście kuchni. Do tej pory kojarzyły nam się z kuchnią czy pracownią , przede wszystkim jako sposób na przechowywanie teraz również spełniają funkcje dekoracyjne. Obok tych niewielkich pojawiają się druciaki o większych gabarytach i zamiast ustawiać je na półkach stawiamy  na podłodze i wkładamy poduchy, narzuty, drwa, magazyny, kolorowe rolki papierów do pakowania i tak można wymieniać i wymieniać, więc już zmykam życząc spokojnego poniedziałku! 



Więcej zdjęć aranżacyjnych z koszami drucianymi znajdziecie w sklepie Z potrzeby piękna w dziale ARANŻACJE. Zdjęcia: Alvhem, Tumblr, Kikareichert, ponownie Alvhem, Stellan Herner, Froken Knopp.

czwartek, 16 lutego 2012

PRZEGLĄDAMY COUNTRY LIVING

Bardzo dawno nie odwiedzana prze mnie strona Country Living. To fajna odskocznia dla tych, którzy cenią sobie klasykę, przywiązanie do tradycji i przedmiotów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Trudno doszukiwać się na tej stornie modnych dodatków ale przedmiotów, które mają ponadczasowy czar jest naprawdę dużo. Zachwycają prostotą i autentycznością. Zdjęcia pochodzą z amerykańskiej, starej farmy, która stała się miejscem dla wielu kolekcjonerskich przedmiotów zbieranych od kilkunastu lat przez właścicieli. Przepiękna struktura drewna ale też kolorystyka nie pozostawia nas bez pozytywnych wrażeń.


COUNTRY LIVING REVIEW
A very long time since I recently  visited  Country Living website. It's nice break  for those who appreciate classic, tradition and items handed down from generation to generation. It is difficult to find there trendy fashion accessories, but there is a lot of items that have a timeless charm. Delighted by the simplicity and authenticity. Photos from the U.S., an old farm, which became a destination for many collectors' items collected over ten years by the owners. The beautiful wood structure but also the colors do not leave us without a positive sensation.





Zdjęcia: Country Living

poniedziałek, 13 lutego 2012

PUSZKI

Nie jestem pewna czy jeszcze ktoś dziś wykorzystuje puszki w celach dekoracyjno - użytkowych, ale z jakimś sentymentem obejrzałam zdjęcia i przypomniałam sobie jak w latach 80 wykorzystywaliśmy je jako pojemniki na długopisy. Muszę powiedzieć, że  nikt specjalnie się nie wysilał, żeby o nie zadbać i zmienić ich chropowaty wygląd. Z drugiej strony, czym mielibyśmy to zrobić.  Czy jest ktoś u kogo stoją na biurku?


CANS
I am not sure whether somebody today is still  collecting cans to decorations purposes , but with some fondness I reviewed a  photos  and I reminded myself  how we used them in 80's as containers for ballpoint pens. I must say that nobody specially strained and  care  to change their lumpy appearance. On the other hand, what we were supposed to do with it ?. Is there anybody who still have them  on the desk ?


Zdjęcia: Alexandra Grablewski

piątek, 10 lutego 2012

KOLOROWE KRZESŁA

I znowu kolorowe krzesła ale tak się fajnie na nie patrzy a do tego same mi w ręce wchodzą.  Kto ma więcej szczęścia niż ja  może upolować na allegro albo na śmietniku. Miłego weekendu! 




 Zdjęcia: www.howelondon.com, Bright Bazaar, 

czwartek, 9 lutego 2012

Miks

Głowa mi pęka tyle mam pracy, ale strasznie chciałam coś Wam pokazać, jest biało, bialuśko. To jest na jakiś czas pożegnanie z bielą bo muszę powiedzieć, że mam ogromną potrzebę na konkret! Ściskam Was mocno i zapraszam do obejrzenia portfolio Martin'a Morell'a.


MIX
I have big  headache I have got so  much job to do , but I wanted terribly to show you something, white, very white. This is a farewell for a time with the white because I have to say that I have a great need for something real ! I embrace you tightly, and I invite you to watch Martin Morell’s portfolio.





Trochę mamy tu francuskiego szyku, tęsknoty za Skandynawią a także westchnień romantycznych. Mimo, że pomieszanie z poplątaniem całkiem spore to jednak do uniesienia! Trochę przepychu ale jest w tym wszystkim jakiś umiar, wręcz minimalizm. Wpadnijcie na stronę Martin'a Morrell'a po więcej zdjęć z tej serii a także tych bardziej  przypominających kadry z filmów SF z lat 70 . 
We have a little French chic, longing for Scandinavia as well as romantic sighs. Although there is a lot of  confusion, however the one I can withstand it  ! A little pomp, but in all there  is some moderation, even minimalism. Drop by Martin Morrell's  page for more images from this series as well as those more reminding  SF movie from the 70s 

poniedziałek, 6 lutego 2012

Mała sypialnia

To są perełki. Niewielkie ale z pomysłem, śliczne i stylowe. Kolejny raz, niby nic wielkiego ale tkanina od Marimekko , babciny pled i plansza botaniczna jest. A i biała podłoga też jest. Witamy w Skandynawii :):).  Oczywiście, że lubię!


Small bedroom
Those are real pearls. Small but with the concept, beautiful and stylish. Once again,  no big deal but the fabric from Marimekko, granny blanket and a botanical chart. And there is a white floor. Welcome to Scandinavia :) :). Of course I like it!


Zdjęcie: Pinterest

sobota, 4 lutego 2012

Samantha Robinson

Zawsze z wielką przyjemnością prezentuję ceramikę i zaglądam do pracowni gdzie ona powstaje. Dziś "lecimy" do Australii. Samantha Robinson stworzyła pracownie ceramiczną, która jest pełna kolorów i naczyń o niecodziennych kształtach i wzorach. Inspiracji szuka w tkaninach, starych tapetach i koronkach, które to bardzo często zostają przeniesione na porcelanowe i ceramiczne miseczki, kubeczki czy misy a także wazony. Przyjemność ogromna w patrzeniu, szczególnie połączenie różowe z zielonym sprawia radość i jest rewelacyjne! 





Więcej zdjęć porcelany i ceramiki na stronie artystki: Samantha Robinson, a pracownie można zobaczyć zaglądając TU